RECENZJA

Mówi się, że proza latynoamerykańska ma swój niepowtarzalny klimat. Że opowiadania  iberoamerykańskich twórców wydzielają specyficzną woń; pewną taką duszność.


To wszystko prawda, a zbiór „W zaczarowanym zwierciadle” tylko potwierdza tę opinię.
Czy jest strasznie? Nie. Przerażająco? Nie. Niepokojąco? Czasami.
Ale: warto, ponieważ „są momenty”.

A teraz z innej beczki: jaki jest najbardziej utarty frazes, którego można użyć w każdej recenzji, każdego zbioru opowiadań?
Podpowiadam: „Z racji na to, iż jest to zbiór opowiadań, poziom jest nierówny”.
Nie mniej jednak, jest to też prawda – w istocie, „Zwierciadło” stanowi zbiór bardzo dobrych i słabych opowiadań, splatających się w chaotyczny warkocz słów.
Dla tych kilku dobrych momentów naprawdę warto. Moim zdaniem są to (kolejność nieprzypadkowa):

8.H. BUSTOS DOMECQ – Popołudnie z Ramonem Bonaveną
Argentyński duet Borges / Bioy Casares w formie: rozważania na temat sensu sztuki podane w formie
wywiadu z antypatycznym Ramonem Bonaveną, który w swym dziele „Północno-północny zachód” potrafił
przez 29 stron opisywać ołówek marki Goldfaber.
7. R. SINAN – Konflikt krwi
Całkiem zabawna i zgrabnie napisana historia o kobiecie-rasistce, której przetoczono krew
murzyna.
6. G.CASACCIA – Dziwny niepokój
Zamordował Brygidę, czy też nie? Opowiadanie o całej gamie emocji, nie tylko o dziwnym niepokoju.
5. G.G. MARQUEZ – Bardzo stary pan z ogromnymi skrzydłami
U mistrza wszystko na swoim miejscu. Przypowieść o aniele, precyzyjnie utkanej, zmierzającej do
celnej puenty.
4. C.M. GUTIERREZ – Winda
Byłem bardzo ciekaw jak dobre opowiadanie można utkać na temat windy. Gutierrez to zrobił w
świetnym stylu. Być może dość niemrawy początek, ale końcówka rekompensuje z nawiązką. Dziwne i
niepokojące.
3. J.J. ARREOLA – O balistyce
Koniecznie! Przezabawna, zgrabna miniaturka na temat balist i balistologów (?). Czytać z uwagą. W
swej ignorancji nie zdawałem sobie sprawy, iż słowo „balista” posiada tyle wdzięcznych synonimów,
jak np. neurobalista, litobola, petraria, polibola, chirobalista, czy doribola. Od tej pory żyje
mi się lepiej.
2. F. HERNANDEZ – Balkon
O kobiecie zakochanej w swoim balkonie. Przyznaję, że opowiadanie poszerzyło moją definicję słowa
„samobójstwo”. A przy tym wszystkim emanuję jakąś nieuchwytną tajemnicą i melancholią…
1. J.J. ARREOLA – Zwrotniczy
Tajemnicza stacja kolejowa i wynurzenia starego zwrotniczego (prawdziwe czy nie?).
Perełka w stylu Stefana Grabińskiego. Koniecznie !

A frazesu o nierównym poziomie będę odtąd używać we wszystkich recenzjach zbiorów opowiadań.
Postanowione! 🙂

Leave a comment