ROALD DAHL – Niespodzianki

 

 

 

Książka i Wiedza
1984
str.301
RECENZJA LICZY: 235 słów

 

Najlepsze opowiadania: Smak, Przebaczenie, Jagnię na rzeź, Właścicielka pensjonatu

 

Niech nie zwiedzie nikogo fakt iż Roald Dahl pisał książki dla dzieci. Był to pierwszoligowy ekscentryk,
oryginał i kłamca. W życiu nie kupiłbym od niego używanego samochodu.

 

Roald Dahl

Kontynuujmy wyliczankę: był również pilotem RAF, szpiegiem, autorem scenariuszy….a to jeszcze nie wszystko.

Nie powinien więc dziwić  fakt, iż opowiadania Dahla do sztampowych i przewidywalnych nie należą.

Miniaturki są skonstruowane z zegarmistrzowską precyzją – krótkie, konkretne, bez długich dialogów i pięciostronicowych opisów przyrody. Wprowadzone postacie i miejsca akcji są opisane akurat tyle, ile trzeba, by czytelnik mógł je sobie wyobrazić. Wodolejstwo w „Niespodziankach”  w zasadzie nie występuje.

Mamy za to troszkę groteski, horroru („Właścicielka pensjonatu”!), humoru i tragikomedii – a wszystko to z olbrzymim okiem puszczonym do czytelnika.

Biorąc przykład z Dahla, bez zbędnego wodolejstwa przejdę do podsumowania.
Moi Drodzy – to właśnie po to czytam książki, by przeżywać „takie chwile jak ta”. Najpierw pozytywne zaskoczenie,  następnie radość, niepokój (w części opowiadań), wielką przyjemność z czytania (w większości opowiadań) a na deser zaskakujące zaskoczenia (w każdym opowiadaniu).
Niezłą frajdę musiał mieć Dahl wymyślając te opowieści i wyobrażając sobie skołowanego ich zakończeniami
czytelnika. Mogę się założyć (o palec z ręki) że cholernie żałuje, iż nie może widzieć naszych twarzy podczas
czytania tej niewielkiej książeczki – idealnej na plażę, do torebki, do autobusu.
Przewrotność ludzkiego życia w pigułce – zdecydowanie polecam !

 

 

 

Ciekawy artykuł na podstawie książki
http://wyborcza.pl/1,75410,20275233,roald-dahl-i-wszystkie-klamstwa-slynnego-pisarza-chlopiec.html

Skomentuj



admin

10 miesięcy ago

testowy comment hie hie

Antoni Hopkin

7 miesięcy ago

Hmmm…, pozwolę sobie na nieco mniej entuzjazmu. To prawda, że Dahl pióro ma lekkie i to co pisze, czyta się lekko i przyjemnie. Moim zdaniem jednak, za mało w jego puentach pomysłowości i zaskoczenia. Niektóre rozwiązania są wręcz przewidywalne już od połowy tekstu (Przyjemności plebana, Mleczko pszczele), choć przyznaję, mimo to czyta się je bez specjalnego zawodu, raczej z satysfakcją odgadnięcia 🙂
Myślę, że przydałby się autorowi ktoś, podpowiadający bardziej błyskotliwe i zaskakujące zakończenia, a on, z właściwą sobie maestrią, rozpisałby je na role. Tym niemniej – Niespodzianki warte przeczytania.

Antoni Hopkin

7 miesięcy ago

Hmmm…, pozwolę sobie na nieco mniej entuzjazmu. To prawda, że Dahl pióro ma lekkie i to co pisze, czyta się lekko i przyjemnie. Moim zdaniem jednak, za mało w jego puentach pomysłowości i zaskoczenia. Niektóre rozwiązania są wręcz przewidywalne już od połowy tekstu (Przyjemności plebana, Mleczko pszczele), choć przyznaję, mimo to czyta się je bez specjalnego zawodu, raczej z satysfakcją odgadnięcia 🙂
Myślę, że przydałby się autorowi ktoś, podpowiadający bardziej błyskotliwe i zaskakujące zakończenia, a on, z właściwą sobie maestrią, rozpisałby je na role. Tym niemniej – Niespodzianki warte przeczytania.

ZAPISZ SIĘ

...aby dostawać informację o najnowszych recenzjach. Żadnych spamów.

Statystyki

Archiwa