CHRISTOPHER MACHT – Spowiedź Hitlera

 

 

Wydawnictwo Bellona
2016
str. 281
RECENZJA LICZY: 610 słów

 

Świat jest pełen paradoksów:
drużyna zajmująca 4 miejsce w rozgrywkach krajowych gra w piłkarskiej Lidze Mistrzów, żywieniowi hipsterzy
promują jarmuż i mąkę kukurydzianą, by w ukryciu palić papierosy, polskie celebrytki zachwalają życie rodzinne
ale do Dubaju lecą same, liberałowie zgadzają się na aborcję ale protestują przeciwko straszeniu fajerwerkami zwierząt
w Sylwestra, a książkę traktującą o nazizmie i Hitlerze czyta się z przyjemnością.
Przyjemność ta jest rzecz jasna moralnie dwuznaczna, a do tego nadwyrężona nikczemną manipulacją, której
ofiarą pada czytelnik. Ale o tym za chwilę…

W kwietniu 1945 r., na kilka dni przed śmiercią , Adolf Hitler wzywa do swojej siedziby doktora Eduarda Blocha
– zaufanego żydowskiego (!) doktora, który niegdyś leczył matkę Fuhrera. Bloch dostaje ofertę „nie do
odrzucenia” – przeprowadzenia ostatniej rozmowy z Hitlerem, która ma zostać wydana po śmierci dyktatora…..

 

Eduard Bloch

Niestety – jak się okazuje, nie jest to żadna spowiedź Hitlera, ani tym bardziej jego ostatnie wypowiedzi:
książka stanowi zbiór wycinków ze źródeł historycznych, doprawionych plotkami i przedstawionych w formie
fikcyjnego wywiadu.
Już dokładna lektura wstępu powinna zrodzić podejrzenia. Czytamy tam:
„Książka została oparta na dokumentach, czego wyraz znajdujemy w bibliografii”.
Po kiego grzyba bibliografia i dokumenty, skoro jest to rzekomo prawdziwy wywiad ?
Podejrzeń nabrałem również googlując nazwisko autora. Okazuje się że Christopher Macht wyspowiadał nie tylko
Hitlera, ale i Stalina. Co jest, do cholery? – pomyślałem…. Czyżby babcia Machta (to u niej na strychu
niby-znaleziono zapiski dr Blocha) posiadała ostatnie wyznania wszystkich dyktatorów świata ? Czy paliła też
cygara z Fidelem Castro i brała osobisty udział w ucztach Kaliguli ?

Podsumowując: Bellona zrobiła czytelnika w jajo, poczułem lekki niesmak.

Przyznać jednak trzeba że autor opiera swą opowieść o kilkadziesiąt historycznych źródeł. Zdecydowana
większość opisanych wątków powinna więc przedstawiać prawdę historyczną.
Zachowanie Hitlera oraz jego reakcje opisane zostały w sposób wiarygodny i przekonywujący.
Co ważne, „wywiad” ubarwiony jest wieloma zdjęciami, przedrukami z innych źródeł, pogłębiającymi ogólny
kontekst historyczny.

 

Hitler z siostrzenicą – Geli Raubal

Czego więc dowiadujemy się o Hitlerze ?
Poznajemy jego relację z matką – „drugą najważniejszą kobietą w jego życiu, po ojczyźnie”, zdanie o Polakach
(„najinteligentniejszy naród z którymi Germanie zetknęli się podczas wojny”, artystyczną wrażliwość (Hitler
uwielbiał Richarda Wagnera, interesował się historią architektury, świetnie rysował), miłość do zwierząt,
historię romansu z własną siostrzenicą oraz innymi kobietami, poruszony zostaje też temat homoseksualizmu (wg
plotek, Hitler nie stronił od kontaktów homoseksualnych, m.in. z Rudolfem Hessem), czy tajnej organizacji
Thule, zamieszanej rzekomo w obrzędy satanistyczne. Ta ostatnia stanowi zresztą jeden z ulubionych tematów
łowców tajemnic, przyczyniając się do pączkowania kolejnych teorii spiskowych.
Dowiadujemy się jaki jest – rzekomo – ulubiony żart Hitlera („Gdybym poznał swój rachunek za gaz, musiałbym
się powiesić).

Obserwujemy powstanie NSDAP oraz kiełkujące antysemickie przekonanie w również kiełkującym wówczas Hitlerze.
Poznajemy jego plany, polityczną drogę którą konsekwentnie zmierza, poznajemy ludzi, którymi się otoczył. Są
to najciekawsze momenty lektury, bo i też najlepiej udokumentowane w tekstach źrodłowych.

Niestety wydaje się, iż Macht zbytnio fantazjuje w kilku momentach (np. opisując koprofilskie fantazje
Fuhrera, który rzekomo lubił oddawać kał i mocz na ciała swoich kochanek), nie zmienia to jednak ogólnego
wrażenia – a te jest naprawdę dobre.

„Spowiedź Hitlera” czyta się szybko i dobrze – o ile można użyć tego słowa w odniesieniu do takiej lektury.
Forma wywiadu sprawia iż mamy wrażenie przebywania tuż obok Hitlera, a jego słowa brzmią podwójnie wiarygodnie
(mimo iż są tak naprawdę fikcją !).

Dzięki temu mamy okazję poznać z trochę innej perspektywy historię życia jednego z najbardziej przerażających,
złych, niegodziwych i bezlitosnych ludzi jakich nosiła ziemia.
Człowieka odpowiedzialnego za śmierć milionów ludzi, a jednocześnie wrażliwego na cierpienie zwierząt, muzykę
i architekturę.
Ot, paradoks.

PS. Z wątków pobocznych, warto poczytać o Jean-Marie Lorecie. Czy był on naprawdę rodzonym synem Hitlera ?
(patrz: linki).

Jean-Marie Loret

 

 

Spowiedź Stalina
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4449474/spowiedz-stalina-szczera-rozmowa-ze-starym-bolszewikiem

Domniemany brat Hitlera
https://ciekawostkihistoryczne.pl/2015/10/28/czy-hitler-mial-syna-ta-teoria-nie-jest-tak-szalona-jak-mogloby- sie-wydawac/

Skomentuj



ZAPISZ SIĘ

...aby dostawać informację o najnowszych recenzjach. Żadnych spamów.

Statystyki

Archiwa