KEVIN MITNICK – Duch w sieci

 

 

Wydawnictwo Pascal
2012
str.670
RECENZJA LICZY: 696 słów

 

Kevin sam w sieci

Dla niewtajemniczonych: Kevin Mitnick (ur. 1963) to najbardziej znany haker na świecie (chociaż jego nazwisko jest wyszukiwane w Google’u i tak jakieś 10 razy rzadziej niż np. Roberta Lewandowskiego – dane za ostatnie 12 miesięcy). Ciekawski, wytrwały, pazerny na wiedzę, kochający wyzwania. Fan „Gwiezdnych Wojen”.
Co więcej – zasługuje nasz Kevin na zaszczytne miano „poczciwego hakera”. Tak, tak – ten oksymoron pasuje tu jak ulał, ponieważ

Kevin Mitnick, 2018

Mitnick rzekomo nie zarobił ani grosza na swoich harskich wybrykach. Włamywał się , kradł, oszukiwał,ale gdy zdobywał co chciał – porzucał trofea, szukając kolejnego wyzwania. Odżywiał się łamaniem zabezpieczeń, a nie bogaceniem się w nieuczciwy sposób.
Obecnie: w stanie wygasłym, dorabiający sobie po drugiej stronie cyfrowej barykady jako ekspert do spraw bezpieczeństwa (w) sieci.

[for /l %x IN (1,1,10) DO {enterreview}.exe…]

 

„Duch w sieci” to autobiograficzny rys, streszczający „karierę” Mitnicka: od pierwszych wygłupów, licencji krótkofalowca, poprzez włamania do firm, kradzieże danych, ucieczki przed FBI, pobyty w więzieniu aż po schwytanie, zarzuty, niesprawiedliwy proces i próbę ułożenia sobie życia na nowo.

Z jednej strony: jest to w istocie gotowy materiał na film (tak też twierdzi na okładce nasz rodzimy śniadaniowy haker – Bartosz Węglarczyk), czyta się to szybko…a z drugiej – to właśnie opisy hakerskich wybryków – będące esencją tej opowieści – irytowały mnie najbardziej.
Ostrzegam: jest ich co niemiara. Napisane są niejednokrotnie technicznym językiem, niezrozumiałym dla przeciętnego zjadacza kilobajtów. Przykład:

„Przeglądając pliki Lottora odkryłem, że Shimomura napisał dezasembler dla kontrolera 8051, którego Lottor używał do dekompilacji”.

Notabene – to właśnie Shimomura przyczynił się do zatrzymania Mitnicka, co zakończyło jego wieloletnią grę w kotka i myszkę z FBI i organami władzy.

[po co czytasz taka ksiazke, skoro nic nie rozumiesz.{nostagia mode on} Ahh, Shimomura….kiedyś się zemszczę {revenge mode off}].

Tsutomu Shimomura

Ciekawostka: ojciec Shimomury – Osamu, został w 2008 r. uhonorowany Nagrodą Nobla w dziedzinie chemii za odkrycie białek zielonej fluorenscencji (patrz – linki).

Po drugie – wiele hakerskich akcji Mitnicka miało identyczny, lub bardzo podobny schemat. Ich zaczynem był telefon do firmy XXX, następnie Mitnick „używał socjotechniki”, czyli przekonywał rozmówcę do podania potrzebnych mu danych. Właśnie: socjotechnika. Słowo to pojawia się w książce 58 razy (średnio raz na 11,5 strony) i czytając n-ty raz o „użyciu socjotechniki”, miałem ochotę zjeść kabel z końcówką HDMI.

Po trzecie: o ile można podziwiać zapał i umiejętności Amerykanina – o wiele trudniej jest go… polubić.
Nie ułatwiają tego komentarze po niektórych udanych akcjach: „łatwizna”, „to jak zabranie dziecku lizaka” itp. Rozumiem że dla „hakera wszechczasów” niektóre włamania to prościzna – ale tego typu próżniackie komentarze są zwyczajnie zbyteczne.

[javascript:DIS.top=(Math.cos(R*y1+i*y2+y3)+”px”}review=void(0) jeszcze Ci pokaze pajacu //wlamie sie na twoje konto / ##zlodziejlizaków]

Na szczęście pojawiają się też akcenty humorystyczne. Ubawiłem się przednio gdy Mitnick dowiedział się zawczasu o planowanej obławie na swój dom (podsłuchując nieświadome niczego FBI, które z kolei podsłuchiwało jego). Spanikował? Nie. Uciekł? Nie. Poszedł do piekarni, kupił kilkanaście pączków i umieścił w lodówce w swoim domu, podpisując „Pączki dla FBI”.

Mamy więc w miarę chronologiczną relację z włamań hakera.
Czy książka oferuje coś więcej? O dziwo, tak.

Zaskakują sceny opisujące moralne dylematy Mitnicka oraz opisy problemów w życiu prywatnym – rozstanie z żoną Bonnie, zdradę przyjaciela (który został później kochankiem i partnerem żony Mitnicka), troskę o zdrowie mamy i babci, niewyjaśnioną śmierć przyrodniego brata Adama. Z psychologicznego punktu widzenia mamy do czynienia z niezmiernie intrygującą sytuacją – najbliższy przyjaciel Mitnicka, Lewis De Payne, donosi na swego kumpla i, mało tego, przechwytuje w pakiecie jego żonę. Co robi „haker wszechczasów” ? Nie zrywa kontaktu ze zdrajcą, ba – nadal go utrzymuje ! Robi to, jak twierdzi – ze względu na ich bogatą przeszłość i wspólne zainteresowania.
A może po prostu trudno mu nawiązywać nowe kontakty, mimo iż na łączach telefonicznych przeobrażał się w oratorskiego boga ?
Niestety – powyższe wątki potraktowane są po macoszemu i występują w książce w fazie larwalnej – a szkoda, gdyż mogłyby stanowić ozdobę i ciekawe wzbogacenie suchych opisów hakerskiego amoku.

[KM=edit;++}setInterval(‚A()’,50);(przecież opisalem pokrotce swoje dylematy,to ksiazka o hakingu a nie psychologicznych niuansach // bzdurny zarzut){epopeja mode off}].

Podsumowując: czyta się ciekawie, ale moim zdaniem można było wycisnąć z tej historii więcej.
I napisać ją lepiej.

PS. Mam wrażenie że ktoś próbuje zhackować moją recenzję ….Dziwne.

 

 

Kontakty na Twitterze
Kevin Mitnick:
https://twitter.com/kevinmitnick
Lewis De Payne
https://twitter.com/lewpayne
Kevin Poulsen
https://twitter.com/kpoulsen

Lista 15 najniebezpieczniejszych (najlepszych ?) hakerów oraz grup hakerskich
https://www.complex.com/pop-culture/2015/02/the-most-dangerous-hackers-and-groups/

Białka zielonej fluorescencji
http://biologiaolsztyn.blogspot.com/2014/03/swiecacy-potencja-czyli-zastosowanie.html

Skomentuj



ZAPISZ SIĘ

...aby dostawać informację o najnowszych recenzjach. Żadnych spamów.

Statystyki

Archiwa